Pierwsze Żniwa. Krew bogów
Magia mogłaby być błogosławieństwem, ale nie tu. Nie w świecie utkanym przez bogów.
Do niedawna żaden śmiertelnik nie śmiał podważać tych słów, lecz krucjata zmieniła wszystko.
Dzień, w którym Wieczny wypuścił swoją broń na świat okazał się pierwszym z dni końca.
Żaden stwórca nie wziął jej na poważnie, kiedy mogli jeszcze coś zmienić i każdy musiał ponieść tego cenę.
Teraz jednak czas żniw zbliżał się już do kresu. Pora, by jego własna broń zwróciła się przeciw niemu.
W końcu wszystko miało się wypełnić. Jego córka wreszcie zasłużyła, by odnaleźć drogę do domu.
Nadszedł czas, by zebrać plon jej krucjaty.
Do niedawna żaden śmiertelnik nie śmiał podważać tych słów, lecz krucjata zmieniła wszystko.
Dzień, w którym Wieczny wypuścił swoją broń na świat okazał się pierwszym z dni końca.
Żaden stwórca nie wziął jej na poważnie, kiedy mogli jeszcze coś zmienić i każdy musiał ponieść tego cenę.
Teraz jednak czas żniw zbliżał się już do kresu. Pora, by jego własna broń zwróciła się przeciw niemu.
W końcu wszystko miało się wypełnić. Jego córka wreszcie zasłużyła, by odnaleźć drogę do domu.
Nadszedł czas, by zebrać plon jej krucjaty.



